2010 WYJAZDY


8 kwiecień 2010 6 kolarzy 109 km

Zebrało się nas sześciu, Jurek dołączył w Orzeszu. Pomimo, że pracowicie spędziłem zimę, moja forma daleka jest od doskonałości. Janek nadawał ostre tempo, które wszyscy utrzymywali oprócz mnie. Każda górka i dłuższy podjazd sprawia mi olbrzymie kłopoty. Wracaliśmy przez Tychy i Mikołów. Pogoda była wyśmienita, słoneczko ładnie grzało. Tym razem tylko Janek złapał "gumę". Trwają żywiołowe przygotowania do wyjazdu na Chorwację, chłopaki już nie mogą się doczekać. Heniek zakupił na trasie materac samopompujący i już prawie jest gotowy do wyprawy. To był udany wypad, choć wróciłem bardzo zmordowany.