20 kwiecień 2010 3 kolarzy 90 km
Miał być krótki rozruch, skończyło się na niezłej przejażdżce. Jerzyk i Jurek dołączyli do nas i pomknęliśmy przed siebie. Heniek zażył rano EPO zmieszane z Martini i nie można go było dogonić. Przystanek zrobiliśmy na rynku w Toszku i drugi w Taciszowie. Wstepnie umówiliśmy się na niedzielę - chyba Częstochowa.