SEZON 2012


MAR 15 2012 100 km - 7 KOLARZY 9°C

Zima powoli odchodzi do lamusa. Pora było się spotkać i sprawdzić jak tam forma. Jak zwykle reszta przygotowana wzorcowo, ja dopiero się rozkręcam, a idzie mi to z dużym trudem. No i nie dałem rady, silny wiatr skutecznie odebrał mi resztę chęci. Nie chciałem zatrzymywać peletonu, by na mnie czekali. Początek sezonu – forma zerowa. Odpuściłem i nie zaliczyłem Toszka. Pojechałem spokojnie do Rept, potem przez Helenkę do domu. Przy okazji fotka budowanej autostrady. Znalazłem tez ukrytą – opcje niemiecką – wspominana przez Prezesa. Reszta dobiła do zamku w Toszku i wracali przez Pławniowice. Heniek dzwonił, że ledwo dojechał do domu, więc mnie chyba by nieśli. Słonko coraz wyżej , wyjazdy na rower coraz przyjemniejsze.