SEZON 2012


MAR 20 2012 111 km - 6 KOLARZY 12°C

Zadzwonił Jerzyk, więc znowu się spotkamy. Tym razem bez Heńka, który jak nasza Justyna doznał urazu kolana i nie wiadomo, co z nim będzie, a przecież Europa czeka. Pogodny, ale nie za ciepły dzień. Tempo, dostosowane do moich wymogów, więc nie mogłem narzekać. Odwiedziliśmy Sanktuarium Najświętszego Sakramentu w Jankowicach Rybnickich. Podobnych zapaleńców jak my nie spotkaliśmy, chociaż przejechaliśmy ponad 100km. Duch w narodzie zanika, tylko siedzą przed telewizorami albo w knajpach, lub jak niektórzy przed komputerem. Niezły wyjazd, forma się stabilizuje, chociaż daleko mi do czołówki.