BAŁKANY JAKICH NIE ZNAŁEM, PRZEZ BOŚNIE, SERBIĘ I CZARNOGÓRE.
CZE 19 LIP 4 2012 850 KM 2 KOLARZY 35°C
Planowałem wyprawę Dunajem do jego źródeł,
jednak Heniek doznał urazu kolana, natomiast Wiesiek wybrał inną formę
wypoczynku. Skaperował mnie, więc Janek. Początkowo miał jechać za
trzeciego Roman, nawet zapłacił za autobus, jednak ostatecznie
wyjechaliśmy z Gliwic we dwójkę. Trasa przygotowana przez Janka
obejmowała większość atrakcji w rejonie.
Górzysty teren sprawiał, że nie biliśmy rekordów
długości etapów, podziwialiśmy za to okolice i folklor. Końcówkę
zarezerwowaliśmy sobie na sjestę na morskiej plaży, bardzo urokliwej
zresztą, w Budvie. Słońce prażyło cały czas niemiłosiernie, tak, że
wszystko udało się wspaniale.