PREZEŁĘCZ SALMOPOLSKA VI

21 MAJA 2013 2 KOLARZY    201 KM 12 GODZIN NA ROWERZE

Opóźniona wiosna, bardzo zmienna pogoda, ten rok przynosi same niespodzianki. Jadąc na miejsce zbiórki pęka linka tylnej przerzutki, w połowie drogi do kopalni. Na szczęście Leon wozi zawsze komplet linek i po chwili montuje nową. Wyjazd opóźniony o 30 minut , ale ruszamy w dobrych nastrojach bo chociaż zimnawo to słonko raźno przyświeca.Nad zaporą Goczałkowicach zebrały się potężne chmury burzowe i pierwszy dzisiejszy deszczyk przeczekaliśmy po wiatą na przystanku. Następnie bez problemu mijamy Bielsko Biała i zatrzymujemy się dopiero na zakupy w Biedronce w Szczyrku. W czasie podjazdu łapie nas już porządny deszczyk, ale nie zrażeni pniemy się do góry, gdzie robimy tradycyjną jak dla nas i okazyjną dla niektórych, fotkę przy płotku.Szybki zjazd, czym niżej tym słonko coraz śmielej wychodzi zza chmur. Niestety zabrakło zupy w Drogomyślu  więc musiałem się zadowolić bananem . Po przejechaniu 201 km o godzinie dziewiętnastej zawitałem do domu w niezłej formie.