ŚLĘŻA


WRZ 16 2013 84 km - 1 KOLARZ 16°C

Ślęża w latach 1945-1948 Sobótka, niem. Zobtenberg – dokładne tł. Góra Sobótka – najwyższy szczyt Masywu Ślęży i całego Przedgórza Sudeckiego, wznoszący się na wysokość 718 m n.p.m. Mimo niewielkiej wysokości bezwzględnej, masyw ma imponujący wygląd ze względu na znaczną wysokość względną (ponad 500 m). Ślęża należy do Korony Gór Polski, Korony Sudetów Polskich i Korony Sudetów.


Brak słońca, do którego się przyzwyczaiłem jest bardzo dołujący. Temperatura jak na przełęczach alpejskich. Postanowiłem jednak wyruszyć, by odwiedzić górę Slęża. Góra mityczna, jednak nasi postawili krzyż, no i kościół. Kościół podupada, duch w narodzie ginie. Podjazd żółtym szlakiem całkiem znośny, wspięcie się na 718m nie sprawiło mi większego problemu. U góry zimno, ubrałem drugą kurtkę, by złapać trochę ciepła.


Powrót droga z górki, więc jedzie się wyśmienicie. Przejezdżam przez wioski, widać jak zwykle podupadłe folwarki.

Najdziwniejsze, że w tych ruinach nadal żyją ludzie. Zdawają się nie zauważać, że wokół nich wszystko się wali.


W Tuszynie ( Hennersdorf kreis Reichenbach ) zatrzymałem sie koło kościoła. Wokół zrównany teren, prawdopodobnie kiedyś był tu cmentarz.


    Poszperałem w internecie i znalazłem widok cmentarza z 1940 roku, więc wcale nie tak odległe czasy.
Mało mi było górek, w Alpach zawsze były dwie przełęcze w ciagu dnia. Wybrałem się więc do domu przez przełęcz Walimską 755m , która okazała się wyższą od góry Slęży.

Za to widoki dookoła wspaniałe. Z dala widać Wielką Sowę, dzisiaj widoczność znacznie lepsza. Zjazd w dół w kierunku miasta Walim, to sama przyjemność, pomimo kostki na drodze. Wieczorem schabowy i pora szykować się na mecz.

HOTEL BORYS - MOJA BAZA WYPADOWA